2015-10-02

Modowy patchwork

Patchwork to metoda szycia, w której zszywa się małe kawałki materiału w większą całość, tworząc nowy wzór. Słowem tym określa się także pracę wykonaną tą techniką, a niekiedy stylistykę danej rzeczy, pracy, dzieła... Patchworkowy oznacza jednak coś innego niż kolażowy (collage). Słowo „kolaż” pochodzi od francuskiego czasownika coller (sklejać) i oznacza technikę artystyczną, polegającą na formowaniu kompozycji z różnych materiałów i tworzyw, a odnosi się głównie do dziedzin sztuk plastycznych, podczas gdy patchworkowy może być na przykład styl pisania, wypowiedzi, ubioru itp.

Przed epoką wiktoriańską w Anglii patchwork był produktem ubóstwa. Nic nie mogło się zmarnować, a więc każdy najmniejszy ścinek i resztka były wykorzystywane do cerowania ubrań i pościeli. Na dziury i rozdarcia naszywano łaty o najdziwniejszych kształtach. Ze znoszonej odzieży wycinano dobre fragmenty i naszywano je na mocniejszą tkaninę, wziętą np. ze starego worka na mąkę. Takie ubrania były i trwalsze, i cieplejsze dzięki dodatkowej warstwie materiału.

Współczesny patchwork z prawdziwego zdarzenia możemy podziwiać w kolekcjach Moschino - różne gatunki kratek pozszywane w jedną sukienkę o kroju koszulowym, z resztek do kompletu czapka na głowę i długi szal. Zgrabnym akcentem jest torebka ze sztucznego futra, tzw. „nerka” - niby termofor ogrzewająca wklęsły brzuch modelki. Można przypuszczać, że z czasem krawcowej zabrakło cierpliwości, bo zamiast zszywać ładnie wymierzone i dopasowane kawałki składające się na całość, zszywała ze sobą co popadnie i jak wypadnie: lisa z królikiem, ogon bobra z jenotem, raz na kołnierzu, drugi raz na mankiecie... Całość ratuje jednolita ciemna baza długiej kurtki oraz zgrabna klata modela (który wyglądałby bosko i w worku na śmieci). Podobny nieład artystyczny można odnaleźć w kolekcji MSGM. Ta młoda, włoska marka łączy jak mostem dwa światy patchworku - widoczny porządek szycia z bezładnym zszywaniem. Saint Laurent po zgubieniu przedrostka Yves zgubił powiew wielkiego świata - kolekcja łączy styl rokowy z ekologiczną landrynką, jaką wydaje się kolorowe sztuczne futro. Podobny styl łączenia elementów zasadniczo do siebie nie pasujących prezentuje Rodarte. Według wtajemniczonych, punktem wyjścia do najnowszej kolekcji Laury i Kate Mulleavy były ptaki, zwłaszcza te migrujące - jak wielki kołnierz futra migrujący i osiadający na skórzanej kurtce z pierzastymi aplikacjami, cekinami, błyskami lurexu...

Gdyby nie patrzeć na zdjęcia kolekcji, tylko czytać tekst, to brzmieć on może prawie jak opis patchworku czasów wiktoriańskich, kiedy to takie praktyczne wyroby zawędrowały do domów mieszczańskich, stanowiąc inspirację dla zapobiegliwych kobiet. Z niemodnych już sukien i kreacji balowych, z niepotrzebnych ubranek dziecięcych i strojów ślubnych wycinano cenne kawałki jedwabiu, brokatu i welwetu, wstążki i koronki. Po przyfastrygowaniu wybranych kawałków materiału, do kanwy zszywano je ozdobnymi ściegami, stosując ozdobne nici. Potem następowało właściwe zdobienie - naszywano guziki, kokardki, aplikacje, kwiaty z jedwabiu, koraliki i pióra. W ten sposób powstawały kapy, narzuty, bieżniki, poduszki czy osłonki na imbryki do herbaty.

Proponowana przez kreatorów moda na jesień - zimę 2015/2016 wykorzystuje zarówno patchwork sensu stricto, jak i spajanie w całość różnych stylistyk do tej pory autonomicznych. Przykładem techniki mieszania styli i zastosowań sposobu myślenia o ubraniu i modzie jest chociażby propozycja skórzanej sukienki o wyglądzie sportowej koszulki, której autorem jest Tommy Hilfiger, czyli moda łącząca irlandzką duszę i amerykańską naturę. Innowacyjne połączenia eleganckich i sportowych elementów garderoby doprowadziły do powstania niebanalnych projektów. Co prawda, skórzana sukienka nadaje się tak do uprawiania sportu, jak suknia balowa do gotowania pierogów z jagodami, ale... Podobny zabieg stosuje Loriblu, ubierając czarne glany w cyrkonie, kryształy czy kamienie Swarovskiego, czyli połączenie w patchworkowym stylu - wygoda butów robotnika pracującego cały czas na nogach, ale bez rezygnacji z kobiecych upodobań do świecidełek. Marka Dolce & Gabbana współczesnym królewnom uzbrojonym w słuchawki i telefony daje do kompletu torbę na zakupy z aplikacją - komiksowym portretem rodzinnym. Przedmioty skierowane do płci pięknej muszą być nie tylko doskonałej jakości. Istotne, żeby dodawały urody, jak kolczyki z brylantem czy idealnie dobrana szminka. Dlatego coraz częściej powstają biżuteryjne, często drogocenne słuchawki oraz głośniki i odtwarzacze, które wyglądają zupełnie jak eleganckie torebki. I na koniec wisienka na torcie - Norma Kamali - 100% klasyki: tkanina z szarym nadrukiem, imitująca patchwork oraz klasyczne, gustowne połączenie tkanin garniturowych w jedną spójną całość. Skromne, ale jakże szlachetne.

W bonusie ciekawostka: „W dawnych Stanach Zjednoczonych istniała tradycja, nakazująca dziewczynie wychodzącej za mąż zrobić dwanaście patchworków do nowego domu, a ona sama dostawała w prezencie trzynasty, uszyty z jej własnych sukienek, gromadzonych dla tego celu już od dzieciństwa”. Jest to dowód na twierdzenie, że życie jest drogą jednokierunkową: z małżeństwa nie ma powrotu do panieńskiego stanu, skoro całe nasze minione życie pocięto na kawałki... O czym niezbicie przypomina kapa na łóżku...

Opracowanie: dr Joanna Hrk