Kwiatek, Królik, Wiosna...
Jest zima - skutecznie paraliżuje Polskę oraz wiele innych krajów Europy i świata. Głównymi tematami w mediach są: śnieg, temperatury, utrudnienia, pociągi (albo ich brak). Kto myśli o modzie na sezon wiosenno-letni 2010? Trudno to sobie wyobrazić - szczególnie, że w polskich sklepach wciąż króluje karnawałowy szał oraz wszechobecne wyprzedaże. Nie dajmy się jednak zwieść pozorom - w modzie kolejny sezon prezentowany jest dużo wcześniej, niż faktycznie się zaczyna. Dlatego już dawno - we wrześniu, październiku - odbyły się pokazy kolekcji wielkich światowych domów mody. Trendy przewidziane przez specjalistyczne agencje potwierdziły się, ale i narodziły się nowe. Wreszcie możemy oderwać się od... białej rzeczywistości, popatrzeć w przyszłość i przyjrzeć tendencjom na sezon wiosna-lato 2010.

Przygotowując ten artykuł przejrzałam setki zdjęć z pokazów, przeczytałam materiały o trendach i recenzje kolekcji. Moją pierwszą myślą było: „w tym sezonie nie będę miała się w co ubrać!”. Artystyczne nazwy tendencji, brzmią wyjątkowo nieprzyjaźnie: „militarny”, „czysta energia”, „futuryzm”, „teoria gier”, czy też: „bielizna na wybiegu”, a z drugiej strony: „country” i „stodoła”... Na szczęście to tylko pozory - z tej gmatwaniny sprzecznych tropów da się wyprowadzić spójną, modną całość. Z pewnością jednak nadchodzący sezon będzie trudny - trendy zaprezentowane w kolekcjach wielkich domów mody niełatwo dadzą się zaadaptować do potrzeb marek masowych. Mogą także mijać się z gustami wielu konsumentek, również w Polsce. Stanowią wyzwanie zarówno w teorii, jak i w praktyce. Dla mody warto jednak je podjąć.

Czysto, prosto, minimalistycznie
Jedną z wiodących tendencji sezonu wiosna-lato 2010 jest „czysta energia”. Co kryje się pod tym poetyckim tytułem? Projektanci po raz kolejny proponują minimalizm, lecz tym razem przybiera on bardziej kobiece, szykowne oblicze - w przeciwieństwie do androginicznego minimalizmu mody lat 90. Jak czerń w okresie zimowym, tak wiosną króluje biel - i właśnie zwiewne, połyskliwe kreacje w tym kolorze pojawiły się w kolekcjach Francisco Costy dla Calvina Kleina, Stefano Pilati dla Yves Saint Laurent, u Donny Karan i Narcisco Rodrigueza. Michael Kors zaproponował sukienki dopasowane, błyszczące, asymetryczne. Na szczęście, biel to domena nie tylko sukien, ale i klasycznej białej bluzki (Celine) czy koszuli (Chloe). Świetnie sprawdza się także w damskim kostiumie - u Jil Sander biały kostium przyjął mniej formalne oblicze, z uwagi na luźne, podwinięte rękawy, pas w talii i obszerne spodnie.

Chociaż biel to podstawa, „czyste” są także jasne odcienie błękitu, turkusu, pastelowe żółcienie, ciepłe beże. Kluczem do trendu jest ponadto prostota, dopracowana konstrukcja, równowaga. Z jednej strony - powabne kreacje „płynące” w powietrzu, z drugiej - ostre cięcia, precyzyjne krawiectwo. Bez wątpienia podążą tym tropem marki masowe, gdyż minimalizm ma w każdym kraju wiele fanek - również wśród kobiet, które dopiero opracowują własny styl. Ponadto, świetnie sprawdza się dla bizneswoman, która pragnie być elegancka, ale zarazem swobodna; kobieca, ale konkretna.

Modowe gierki
Sport, gry, ruch - takie były inspiracje projektantów, którzy postanowili przenieść sportowy szyk do wielkiej mody. Duet Hernandez i McCollough stworzył dla ProenzaSchouler świetną, spójną kolekcję, świeżą i młodzieżową. Impulsem były wspomnienia z dzieciństwa, sporty, które młodzi projektanci sami uprawiali - deskorolka i nurkowanie. Intensywne kolory (seledynowy, kobaltowy, żółty), dynamiczne wzory, kontrastowe akcesoria (neonowo-żółte torebki, różowe mankiety). Bezpośrednie sportowe odniesienia znalazły się w białych sukienkach Hermesa, naśladujących klasyczny strój tenisowy. Z kolei elastyczne kostiumy ze wstawkami czy obcisłe skórzane czarne spodnie w stylu motocyklowym obecne były w projektach Juliena Macdonalda i Balenciagi.

W kwestii sportowej elegancji projektanci wykorzystują nowoczesne, techniczne tkaniny, które mają wytłumaczenie praktyczne, ale i stanowią pole do eksperymentów, gdy zestawi się je z klasycznymi wzorcami. Spokojnej kolorystyce (czerń, biel, grafit, czysty błękit) nierzadko towarzyszy ostry krój (Karl Lagerfeld), albo też prosta forma nabiera wyrafinowania przez zastosowanie błyszczącego materiału (Prada).

Naprzód, marsz!
Określenie „podporządkowywać się modzie” najlepiej chyba pasuje do trendu militarnego. Od wielu lat stanowi on modowy evergreen, który pojawia się raz zimą, raz latem; raz w wersji nowoczesnej, raz w ramach inspiracji historycznych. Wiele zwolenniczek munduru połączy jego męski, surowy charakter z kobiecą spódnicą czy sukienką, falbaną, wstążką, stwarzając stylizację zadziorną i kontrastową. Inne fanki militariów potraktują mundur bardziej konserwatywnie, łącząc go np. z wąskimi spodniami czy prostą bluzką. Inne szukać będą bardziej kobiecych krojów - z wcięciem na talię, ozdobnymi pagonami, złotymi guzikami. Niestety, wiele kobiet odrzuci ten trend, gdyż jest wymagający i mało uniwersalny.

Ciekawe interpretacje trendu militarnego można było zaobserwować w kolekcjach Aquilano.Rimondi czy Burberry Prorsum, gdzie projektanci nie ograniczali się do charakterystycznych dla tego stylu barw (khaki, czarny), ale na warsztat wzięli także biel, ecru; dodali marszczenia i falbany, tworząc stosunkowo lekkie, kobiece sylwetki. W kolekcji Chloe czy Alexandra Wanga królowały ostre, surowe kroje i tradycyjne „kryjące” barwy. Marc Jacobs w swojej autorskiej kolekcji posunął się do zestawienia prostej, krótkiej jednorzędowej kurtki w kolorze khaki z falbaniastą minispódniczką i... japonkami. Wobec tak różnych wersji militarnej tendencji, pozostaje nam tylko zastanawiać się, co też wymyślą marki masowe...

Łąki ukwiecone, historie ogrodnicze
Nie ma róży bez kolców, nie ma wiosny bez kwiatów... na ubraniach. Nie sposób ich uniknąć, uciec przed nimi, nie zauważyć - tak nieodłącznie kojarzą się z sezonem wiosenno-letnim, że projektanci co rok niestrudzenie próbują zarazić nas ogrodniczą fascynacją. Do tego dochodzą akcenty fartuszkowo-koszyczkowo-chodakowe. Wiosna w pełni, zabawy na łące...

Na szczęście, trend jest na tyle elastyczny, że większość kobiet zdoła go bez trudu przetworzyć dla swoich potrzeb, zgodnie z własnym gustem. Jak widzą go światowi projektanci? Zaszalał Karl Lagerfeld, który zorganizował pokaz swojej wiosennej kolekcji dla Chanel w paryskim Grand Palais, zamienionym w... stodołę. Modelki z niesforną „szopą” na głowie (a la Brigitte Bardot) paradowały w chodakach po wybiegu pokrytym słomą. W kolekcji, oprócz sprawdzonych chanelowskich fasonów w lekkiej wiosennej wersji (garsonki, spódnice, pudełkowe żakiety), pojawiły się dziewczęce spódnice, sukienki i bluzki z kwiatowymi wzorami w kolorach czerwieni, błękitu i zieleni. U Yves Saint Laurent Stefano Pilati eksperymentował z truskawkami i groszkami na zwiewnych sukienkach i długich spódnicach. Oscar de la Renta połączył wzór kwiatowy ze stylistyką folk rodem ze Wschodu, co dało interesujący efekt - trochę etno, trochę geometryczny, a zarazem elegancki i grzeczny w zestawieniu z białą bluzką i fryzurą a la Julia Tymoszenko. Natomiast u Bottegi Venety pasterka wystąpiła w fartuszku z kieszeniami, sandałach na platformie i z plecionym koszem zamiast torby.

Pod wzór
Projektanci rzucają wyzwanie, któremu jest w stanie podołać niewielu: „ŁĄCZCIE WZORY! Łączcie mądrze, pięknie; łączcie różne, ale w szykowną całość; łączcie z wyczuciem, ale z fantazją...” Jest to niezwykle trudna sztuka, wymaga talentu, znajomości mody i własnego stylu. Po okresie dominacji wzorów w stylu etno, spektrum znowu się rozszerza. I tak pojawiają się wzory graficzne w kostiumie u Givenchy, zwierzęce u Diane von Furstenberg (tygrysia kurtka i pumpy zestawione z fluorescencyjną biżuterią), futurystyczne - przetworzone w „kosmicznych” strojach Alexandra McQueena. „Bezpiecznym” zestawieniem jest zawsze gładka góra + wzorzysty dół (lub na odwrót), jak w motocyklowych stylizacjach Balenciagi; ewentualnie: wzorzysta całość (kwiatowe szyfony u Etro). Wersja dla odważnych, to zestawienia jak w kolekcji Driesa van Notena, czyli góra i dół różniące się zarówno wzorem, jak i kolorystyką.

Poza buduarem
Bielizna wychodzi na wierzch, gra główną rolę w stroju - ona jest strojem. Projektanci próbują przekonać nas do eksponowania ciała, ale nie chodzi im o to, żeby tak po prostu nas rozebrać - rzecz w tym, by grać na zmysłach, na wyobraźni. Odsłaniać niewiele, uwodząc skrawkami nagiego ciała widocznymi spod prześwitujących kreacji w stylu bieliźnianym.
Dla kobiet, które nie czują się komfortowo w stylistyce Lady GaGi i nie mają zamiaru szokować jak Madonna, trend „odkrywający” znajdzie zapewne bardzo ograniczone zastosowanie. Jeżeli zatem nie bieliźniane fasony, to może chociaż materiały? Dominują koronki, atłasy, jedwabie. Paleta kolorów jest klasyczna - biel, czerń, beż, pudrowy róż. Co zatem można było zobaczyć na wybiegach? Stella McCartney w kolekcji nawiązującej do stylu lat 70., będącej pochwałą świeżości i prostoty, zestawiła koronkowe cieliste bluzki z głębokim dekoltem ze spodniami z wysokim stanem i marynarką. U Niny Ricci delikatny, kolorowy biustonosz bez fiszbin widoczny był spod brązowej siatkowej bluzki. Podobny projekt znalazł się w kolekcji Rochas. Jean Paul Gaultier przywołał swój znany motyw - gorset, z błyszczącego atłasu, w jasnym różu. Gorset pojawił się także u Lanvin i Issaca Mizrahi. Wreszcie, fantazje na temat piżamy - obszernej, przewiewnej, prześwitującej - obecne były w propozycjach Fendi, Gianfranco Ferre czy Marca Jacobsa.

Suplement
Główne tendencje na nowy sezon już znamy. Poza tym pojawiają się jednak pomniejsze, nie tak ważne i mniej powszechne trendy, na które jednak warto również zwrócić uwagę. Dżinsy znowu są porwane, podniszczone, a nawet pokryte łatami. Kombinezon - trzyma się mocno już od kilku sezonów - tym razem proponuje się nam wersję wieczorową, błyszczącą i zazwyczaj krótszą. Podkolanówki, zakolanówki - gładkie, wzorzyste, każde - wracają na salony w nowym sezonie. Królicze uszy - to mikrotrend, który pozostanie zapewne domeną imprez. Oczywiście pochodzi on od wizjonera mody, jakim jest Marc Jacobs, który już w kolekcji zimowej założył niektórym ze swych modelek opaski z wielkimi uszami królika (wykorzystał ten motyw także w kampanii reklamowej). Niespodziewanie - uszy zrobiły furorę. Tej wiosny spodziewajmy się plagi królików...

Magdalena Koniarska