Reserved
Reserved


WIOSENNY NIEZBĘDNIK

Nikt nie powiedział, że w życiu będzie lekko, niestety... Na początku wiosny większość kobiet zmaga się z wahaniami nastrojów związanymi z nieprzewidywalną pogodą, napadami manii sprzątania (w antycypacji świąt Wielkiej Nocy), naprzemiennym nadmiarem i brakiem energii... W ferworze przeróżnych przygotowań, leczenia się z wiosennych przeziębień i zapadania na nowe, planowania wakacji i innych zajęć, które spędzają sen z powiek, nie można zapominać o „najważniejszym” - nowy sezon oznacza konieczność odświeżenia i gruntownej zmiany garderoby. Oczywiście, wyjście na zakupy może mieć działanie wręcz terapeutyczne, wobec czego na mojej wiosennej recepcie wypisuję wszystkim wielbicielkom mody podbój sezonu (w dużej dawce).

Nie namawiając do absolutnie bezwolnego poddawania się trendom rządzącym sezonem wiosna/lato 2009, a jedynie do wkomponowania ich w nasz indywidualny styl, postanowiłam przyjrzeć się składnikom garderoby, których najczęściej poszukujemy na początku wiosny, które pragniemy wymienić czy odnowić. Z pewnością w wiosennym „niezbędniku” znajdą się takie pozycje jak: płaszcz, torba, sukienka, półbuty, bluzka lub tunika, spódnica. Przegląd oferty polskich i zagranicznych marek z tzw. średniej półki cenowej wygląda obiecująco - producenci wzięli sobie do serca tendencje wypracowane przez światowe domy mody i przełożyli je na ciekawe wiosenne propozycje.

Rajd po sklepach zaczynam od poszukiwania płaszcza. Zdecydowanie w modzie pozostaje klasyczny trencz, o bardzo dobrze kształtującej sylwetkę długości do kolan. W stosunku do płaszczów zimowych, które eksperymentowały z formą, wielkimi rozmiarami, bufami czy długimi mankietami, trencz wiosenny powraca do eleganckiego minimalizmu. Widać, że wracają do łask jednorzędowce. Najpiękniejsze płaszcze, idealnie skrojone i bardzo kobiece w fasonie znalazłam w hiszpańskich Mango i Zarze. Dopasowane trencze z Mango, które dzięki zastosowaniu ortalionu zyskują nieco retro-szyku, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Jednak nie ustępują im kolorowe, bawełniane płaszcze Zary, oferującej jak zwykle bogaty wybór fasonów.

Wiosną z reguły nosimy torby w jaśniejszych kolorach - niezależnie czy wybieramy opcję skórzaną, ze skóry ekologicznej czy z materiału. Pod koniec marca ofertę toreb oceniam jako zdecydowanie rozczarowującą... Niewiele fasonów, do tego mało interesujących, nijaka kolorystyka. Wydaje się, że brak zdecydowanej, wiodącej tendencji w zakresie toreb w tym sezonie powoduje, że projektantom brakuje pomysłu - a przecież mają w tej sytuacji największe pole do popisu! Płócienne worki znalazłam w H&M, jasne, skórzane „teczki” w Mango, zawiodłam się nawet na Promodzie, w której zwykle napotykałam najciekawsze modele... Miejmy nadzieję, że wkrótce wybór zostanie rozszerzony i urozmaicony. Rozmiar torby nie ma w tym sezonie decydującego znaczenia. Ciekawe wydają się propozycje o retro zabarwieniu albo w intensywnym kolorze, które potrafią kompletnie odmienić całą stylizację.

H&M
Mango
H&M

Sukienka, to znowu jeden z najważniejszych ciuchów sezonu. Tu na szczęście oferta jest bardzo interesująca i niezwykle wiernie oddaje najważniejsze trendy. Długie, hippisowskie suknie w kolorowe kwiaty proponuje H&M, krótsze, z lejących się szlachetnych materiałów, pokryte łączką albo wielkimi kwiatami znajdują się w kolekcji Zary. Krótkie sukienki w intensywnych odcieniach zieleni czy niezwykle modnego w tym sezonie szafiru znajdziemy w Mango. Wielkim pozytywnym zaskoczeniem jest nowa kolekcja Reserved - w tym sezonie znowu bardzo dobra - ciekawsze fasony oraz kontrasty matowych i błyszczących materiałów tworzą bardzo spójna wizję. Zakochałam się w zwiewnej, dziewczęcej sukience, która dostępna jest w pięknych barwach granatu i fioletu. Również trend geometryczny znajduje swoje odzwierciedlenie, głównie w kreacjach H&M i Solaru.

Zara
Solar
Zara

Zakup butów zawsze stanowi dla mnie wyzwanie - niezależnie czy chodzi o kozaki, półbuty czy klapki - nic mi się nie podoba albo nie mogę się zdecydować. W tym sezonie nie jest inaczej... Najchętniej kupiłabym kilka par skandalicznie wysokich szpilek, które w najróżniejszych kolorach i fasonach oferuje np. Zara czy Aldo. Najmodniejsze, już od zeszłego roku, są sandały z pasków, łączących się na środku - czarne, ze skóry albo kolorowe, np. z zamszu. Niezmiennie od zimy triumfy święcą plastikowe lub skórzane lakierowane buty na koturnie albo na słupku, które najlepiej prezentują się w głębokich odcieniach różu, granatu, fioletu czy pomarańczy. Niepraktyczność moich wymarzonych obcasów sprowadza mnie na ziemię - trzeba zaopatrzyć się także w półbuty, które nadają się na co dzień czy do samochodu. Tu niestety propozycje marek masowych są mniej interesujące i wyrafinowane. Wciąż modne są baletki, ale po początkowym okresie szalonej popularności nie mają już tylu entuzjastek, może dlatego, że projektanci w ogóle nie eksperymentują z tym fasonem i nie starają się go urozmaicić. Świetne sandały z pasków już teraz dostępne są w Promodzie czy w Aldo, lecz pora wydaje się cokolwiek za wczesna... Pocieszający jest fakt, iż wiosna/lato 2009 to kolejny sezon, w którym na butach triumfuje kolor - wszechobecne są róże, zielenie, fiolety i ów supermodny szafir!

Wreszcie, elementarne składniki garderoby - bluzka i spódnica. Różnorodne fasony bluzek, wzorzystych i gładkich, proponuje Zara. Co ciekawe, potwierdza się przewidywanie projektantów, iż wielki powrót przeżyją w tym sezonie kolory pastelowe oraz pudrowe. Dowodem jest chociażby kolekcja Simple. Wciąż modne są tuniki, lecz skojarzenie ze stylem hippie nie jest już tak oczywiste. Moda stała się na wiosnę bardziej kobieca i w cień odchodzą fasony koszulowe. Optymistyczne kolory (Zara), subtelne koronki (Mango), szlachetne, połyskliwe materiały (Reserved) dodają uroku i... pewności siebie. Zaskoczeniem jest szaleństwo na punkcie wzorów „zwierzęcych” - królują panterki, gepardy, skóra węża (Deni Cler), a nawet - zebra (H&M)! Nie dziwi natomiast wielki powrót zestawu biało-czarnego (czy to na jednych ubraniu, czy z połączenia kilku) - wciąż jest symbolem elegancji i szyku, występuje w kolekcji Zary i Deni Cler. W spódnicach mało rewolucji... Projektanci nie fantazjują w zakresie formy - skupili się na wzorze albo jedynie na detalach. Dużo falban albo plisów daje ciekawy efekt w połączeniu z połyskliwymi lub nakładanymi warstwowo tkaninami (H&M, Reserved). Najczęściej spotykana długość to okolice kolan - lekko za, lekko przed. Może boom na mini czeka nas dopiero latem?

Simple
Simple
Simple

Inne rzeczy, które powinny znaleźć się tej wiosny w naszej szafie to: wiosenny szal, np. przetykany błyszczącą nitką, supermodny kombinezon z lekkiego materiału, coś dżinsowego (dżins wiecznie młody...), duży, kolorowy naszyjnik.

Przedwiosenna chandra czy brak zajęć - właściwie niepotrzebny jest nam pretekst, by wybrać się na wiosenny rajd po sklepach. Zachęcam więc do poszukiwań, łączenia, fantazji i stylizacji! Moda, to sposób na... wiosnę!

Magda Koniarska